Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 czerwca 2014

Omlet z fetą, oliwkami i wędliną

Wracam do Was po dość długiej przerwie :) Ostatnio sporo u mnie zmian, również w kwestii diety. Wróciłam do jedzenia mięsa, a właściwie tylko kurczaka. Wegetariański zamienniki są jak dla mnie zbyt tłuste i uważam, że mimo ogromych możliwości po prostu nie zawsze da się zastąpić mięso soją czy produktem pszenicznym. Poza tym przeszłam na dietę South Beach, na której jestem czwarty dzień. W związku z tym, że również na tej diecie sporo trzeba gotować, postanowiłam dzielić się z Wami kolejnymi przepisami :) Oczywiście nie trzeba być na SB, żeby móc przygotowywać te dania ;) Część z nich będzie też oczywiście wegetariańska, zresztą - jeśli zastąpicie np. wędlinę z kurczaka tą sojową, znów macie danie wege - nie wiem niestety, czy wciąż zgodne z SB :)

Jako że faza I składa się głównie z jajek, warzyw, chudego mięsa i nabiału, zaczniemy od niesamowicie sycącego śniadania, czyli omleta z wędliną, serem feta, suszonymi pomidorami i oliwkami. Zapraszam! :)



Omlet z fetą, oliwkami i wędliną

Składniki (1 porcja)
3 jaja
50 ml mleka 1,5 %
ser feta
2 duże plastry chudej wędliny
3-4 suszone pomidory
3-4 oliwki
tłuszcz do smażenia (u mnie kokosowy)
pieprz czosnkowy
zioła prowansalskie
suszona bazylia
majeranek

Przygotowanie:

Jaja rozbić, wrzucić do miski i ubić z mlekiem. Dodać zioła i pieprz - soli nie trzeba, bo słone są i pomidory i feta.
Na patelni rozgrzać odrobinę tłuszczu, rozetrzeć (najlepiej pędzelkiem). Wylać jajka i pozwolić im się porządnie ściąć na małym ogniu - tak, żeby zarumieniły się od spodu i żeby na wierzchu nie było już płynnego jajka. Można przykryć patelnię, wtedy jajka szybciej się zetną.
W tym czasie przygotować wędlinę, kilka plasterków fety, pokroić w paski pomidory, a oliwki z plasterki.
Na 1 połowie omleta rozłożyć wędlinę, na niej ser, pomidory i oliwki, przykryć drugą połową omleta.


Podgrzewać jeszcze ok. minutę, przewrócić na drugą stronę i smażyć ok. 2 minuty. Przełożyć na talerz.

Można podawać i na ciepło i na zimno :)

Smacznego!


niedziela, 11 maja 2014

Wege-placuszki z białej fasoli i ciecierzycy

Jak widzicie na moim blogu króluje ciecierzyca i wszelkiego rodzaju inne warzywa strączkowe ;) Jako że wczoraj zaopatrzyłam się w miliony puszek różnorakiej fasoli, cieciorki i  soczewicy oraz różnego rodzaju kasze, postanowiłam zrobić dziś danie z kaszy jaglanej i... czegoś :) Przeglądałam internet w poszukiwaniu TEGO JEDYNEGO przepisu na wegeburgery / kotlety / pulpety / whatever i tak naprawdę nic do końca mnie nie przekonało. Postanowiłam więc, jak zwykle zresztą, wymyślić coś sama. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona rezultatem, szczególnie że nigdy do tej pory nie robiłam tego typu dania. Wegetariańskie burgery kupowałam w sklepach, bo myślałam, że to jakaś straszna sprawa i w życiu nie dam rady sama ich zrobić :)

Kotleciki czy też burgery (jak dla mnie są za delikatne na burgery, ale oczywiście można je podawać w bułce ;)) są mięciutkie, łagodne (ale nie bez smaku) i lekko puchate. Mnie bardzo smakowały i mam nadzieję, że posmakują i Wam :)



Wege-placuszki z białej fasoli i ciecierzycy

Składniki (9-10 sztuk)

1 mały ziemniak
50 g białej fasoli z puszki
50 g ciecierzycy z puszki
1 jajo
1 łyżka + 1 łyżka kukurydzy
30 g mrożonego zielonego groszku
50 g mąki
1 marchewka
sól
pieprz czosnkowy
olej do smażenia

Przygotowanie:
Ziemniaka obrać, pokroić w kostkę (szybciej się ugotuje) i gotować prawie do miękkości. Odsączyć z wody i pozwolić mu trochę odparować.

W miseczce blendera wymieszać fasolę, cieciorkę, jajo, 1 łyżkę kukurydzy, groszek (połowę, drugą połowę ostawić na bok), mąkę, sól i pieprz czosnkowy. Dodać ziemniaka i wszystko dokładnie zblendować. Wyjdzie bardzo lepka masa - taka ma być :)

Na tarce o dużych oczkach zetrzeć marchewkę, dodać do masy, dorzucić drugą łyżkę kukurydzy i resztę groszku, wymieszać dokładnie łyżką.


Na gorącej patelni rozetrzeć plastikowym pędzelkiem olej (w razie braku pędzelka można użyć papierowego ręcznika) i rozgrzać. Nakładać porcje ciasta łyżką i smażyć na złoto na wolnym ogniu (bardzo ważne, żeby nie smażyć placków na zbyt gorącej patelni, bo nie usmażą się w środku), najlepiej pod przykryciem.

Podawać np. z kaszą jaglaną i sosem pomidorowym :)



Voila!








piątek, 9 maja 2014

Thakkali paneer, czyli pomidorowe curry z indyjskim serem.

Dziś przygotowałam dla Was przepis kuchni indyjskiej na danie, które jadłam jedynie w jednym z hinduskich lokali w Heidelbergu. Z pewnych względów, o których nie chciałabym bliżej wspominać, przestałam tam chodzić, ale sentyment do tego niezwykłego smaku pozostał :) Nie wiedziałam dokładnie, z czego było robione, więc spróbowałam na tzw. "czuja" :) Efekt był całkiem niezły - danie przepyszne, chociaż nie do końca takie, jak zapamiętałam je z tego baru. Tamto było może trochę bardziej pomidorowe, chociaż to swoje dzisiejsze zjadłam naprawdę z ogromnym smakiem! :) Następnym razem dodam trochę mniej mleka kokosowego, a więcej pomidorków (przy okazji danie straci trochę zbędnych kalorii ;)) i zobaczę, co z tego wyjdzie :) Przygotowanie tego pomidorowego curry zajmie Wam dosłownie pół godziny, zrobienie sera również nie wymaga dużych umiejętności :) Zapraszam do lektury!



Thakkali paneer, czyli pomidorowe curry z indyjskim serem.

Składniki (1-2 porcje)

Paneer (ser)*:
1/2 l mleka 1,5% **
1 łyżka octu

Pomidorowe curry:

2 łyżki oleju
1/2 średniej cebuli
1 ząbek czosnku
1/2 puszki pomidorów (u mnie w kawałkach)***
1/2 małej puszki mleka kokosowego (ok. 80-100 g)****
1 łyżeczka jogurtu greckiego
1/2 łyżeczki garam masali
1 łyżeczka curry
1/2 łyżeczki kurkumy
1/4 łyżeczki imbiru
1 łyżeczka ketchupu
1 łyżeczka przecieru pomidorowego (opcjonalnie)*****
ewentualnie szczytpta kolendry, gałki muszkatołowej i kuminu
sól, pieprz do smaku

Poza tym:
gaza lub jednorazowa ściereczka (taka z maleńkimi dziurkami, do zobaczenia na dole)
durszlak lub sitko
blender



Przygotowanie:
Paneer:
garnek opłukać zimną wodą, mleko zagotować. Kiedy zacznie się gotować, zestawić z palnika i dodać ocet. Mleko rozwarstwi się i utworzą się grudki. Jeśli tak się nie stanie, można dodać jeszcze odrobinę octu. Zamieszać. Gazę lub ściereczkę złożyć na 2, ułożyć na sitku. Delikatnie przelać zawartość garnka na ściereczkę i pozwolić wodzie przez chwilę odcieknąć. Następnie "zsypać" na mniej-więcej jedno miejsce (później będzie trzeba przycisnąć go czymś z góry, więc należy uważać, żeby nie wyszedł zbyt płaski), ścisnąć ściereczkę, odcedzić wodę rękami. Ustawić na płaskiej powierzchni i przycisnąć czymś ciężkim i równie płaskim, np. garnkiem z wodą. Zostawić na ok. 3 h.



Curry:
W garnku rozgrzać olej, zeszklić pokrojoną niezbyt drobno cebulę, po chwili dodać posiekany (nie za drobno) czosnek. Zarumienić. Zalać pomidorami, gotować ok. 5 minut.


Dolać mleko kokosowe i jogurt, gotować kolejnych 5 min. Doprawić masalą, curry, kurkumą, imbirem, solą, pieprzem, ketchupem i ewentualnie przecierem pomidorowym. Gotować kilka minut, aż sos zgęstnieje.

Następnie zblendować i jeszcze raz podgrzać.



Podawać z brązowym ryżem i pokrojonym w kostkę serem paneer.



* Można przygotować więcej paneer, np. z 1-2 l mleka i go zamrozić. Spokojnie wytrzyma z marażalniku przez miesiąc. 
** Można użyć mleka UHT, nie wiem, dlaczego w internecie jest tyle porad, żeby go nie używać. Ja zawsze robię paneer z tego mleka i jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby nie wyszedł.
*** Można użyć również całych pomidorów z puszki lub puree z pomidorów - na końcu i tak wszystko zostanie zblendowane.
**** Można dodać mniej mleka, jeśli curry ma  być bardziej pomidorowe i mniej kaloryczne :)
***** Curry będzie wtedy odrobinę kwaśniejsze i bardziej pomidorowe :)

Ten przepis bierze udział w akcji

Embed bybcjysqtr87uit0dypevri4yq3atazz

sobota, 3 maja 2014

Kolorowa sałatka makaronowa z sosem włoskim

Dobry wieczór :) Tym razem w ramach wyjątku nie będzie o owsiance :) Mam dla Was przepis na pyszną i kolorową sałatkę makaronową, którą ostatnio zabrałam ze sobą na uczelnię i która na pewno jeszcze nie raz wyląduje w moim lunchboxie. Jest bardzo łatwa w przygotowaniu, sycąca i zdrowa :) Poza makaronem znajdziecie w niej mnóstwo warzyw oraz pieczarki :) Całości dopełnia sos włoski*, który nadaje jej ostrości i wyrazistego smaku. Zapraszam!



Kolorowa sałatka makaronowa z sosem włoskim

Składniki (1 porcja)

Sałatka:
40 g dowolnego makaronu pełnoziarnistego (u mnie fussili)
35 g pieczarek (2 nieduże)
4 pomidorki koktajlowe
25 g czerwonej lub żółtej papryki
40 g (1 mała) marchewki (na zdjęciu mrożona marchewka z groszkiem)
2-cm kawałek ogórka (35 g)
2-3 łyżki kukurydzy z puszki
5 oliwek

Sos włoski*:
15 ml oleju lnianego (lub oliwy z oliwek)
7-8 ml octu z czerwonego wina
1/4 łyżeczki pieprzu czosnkowego (lub 1 ząbek świeżego czosnku)**
1/4 posiekanej średniej cebuli
1/2 posiekanej natki pietruszki
sól 
pieprz (jeśli nie używacie pieprzu czosnkowego)

Przygotowanie:
Sałatka:
Makaron wrzucić do wrzącej, osolonej wody, ustawić czas o 2 minuty krótszy niż podany na opakowaniu. 3 minuty przed końcem gotowania do tego samego garnka dodać pokrojoną w 3-mm grubości krążki marchewkę. Odcedzić, przelać zimną wodą. Makaron oddzielić od marchewki, dodać kilka kropel oliwy i wymieszać, żeby się nie kleił (można też dodać oliwy do gotującej się wody, ale wtedy pokryje się nią również marchewka). Odstawić.
Pieczarki obrać przekroić na pół, następnie na ok 3-4 mm plasterki***. Pomidorki koktajlowe pokroić na ćwiartki, paprykę w kosteczkę, a oliwki w krążki. Ogórka pokroić na 2-3 grubsze plastry, a następnie każdy plasterek podzielić na 8 części. Kukurydzę odsączyć z zalewy.


Sos:
Olej dokładnie wymieszać z octem, pieprzem czosnkowym i solą. Drobno posiekać cebulę i pietruszkę, dodać do sosu, dokładnie wymieszać, ewentualnie doprawić.


Wszystkie składniki sałatki wrzucić do miski i wymieszać. Polać sosem, znów wymieszać i poczekać kilka minut, aby smaku trochę się wymieszały, a całość przeszła sosem.



Jeśli chcecie zabrać danie ze sobą, zapakujcie sos do oddzielnego pojemnika (np. małego słoiczka) i polejcie nim sałatkę bezpośrednio przed podaniem.

Smacznego! :)


*Przepis na sos włoski z moimi modyfikacjami pochodzi ze strony Doradca Smaku.
** Świeży czosnej ma oczywiście o wiele silniejszy aromat i jeśli zabierzecie danie ze sobą do pracy lub szkoły, może się okazać, że nagle zostaniecie kompletnie sami ;) Pieprz czosnkowy nie jest tak ostry i nie niesie ze sobą tak intensywnego zapachu - krótko mówiąc jest bezpieczniejszy ;)
*** W związku z pytaniem zadanym ostatnio na Vitalii... Tak, można jeść surowe pieczarki, pod warunkiem że są świeże i dobrze wyczyszczone/obrane. Naprawdę, nic Wam się nie stanie od dwóch surowych pieczarek :)


niedziela, 27 kwietnia 2014

Wegańska wielowarzywna zupka wiosenna

Wczoraj oczywiście nie wiedziałam, co zrobić na obiad. Miałam ochotę na jakąś zupę, ale nie mogłam się zdecydować, na jaką J Postanowiłam więc wrzucić do garnka większość warzyw, które miałam w domu i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Okazało się, że udało mi się ugotować fajną, kawaskowato-słodką zupę o lekko orientalnym smaku i ślicznym kolorze J
Danie jest bardzo proste i szybkie, to jedno z tych, które możecie postawić na kuchence i pójść np. umyć włosy albo pomalować paznokcie ;)
Zapraszam!



Wegańska wielowarzywna zupka wiosenna

Składniki (2 porcje)
1 mały ziemniak (ok. 100 g)
½ marchewki
½ małej żółtej papryki
⅓ małej czerwonej papryki
2-3 cm kawałek pora
10 g selera
kilka strączków groszku cukrowego
½ puszki pomidorów
¼ łyżeczki mielonej słodkiej papryki
¼ łyżeczki kurkumy
warzywna kostka rosołowa
2-3 łyżki śmietany (u mnie orkiszowa)
listek laurowy
sól, pieprz
szczypta cukru

Przygotowanie:
Wszystkie warzywa (poza groszkiem) pokroić w kosteczkę (marchewkę w platerki, pora w krążki), zalać wodą, dodać kostkę rosołową i listek laurowy i gotować do miękkości. Dodać pomidory z puszki, paprykę i kurkumę i gotować dalej, żeby odparować nadmiar wody. Kiedy zupa będzie miała lekko kremową konsystencję, dodać śmietanę, zamieszać i już nie gotować. Przestudzić co najmniej ½ h, zblendować na gładki krem (wcześniej wyjąć listek! J). Doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem.



Podawać z natką pietruszki i np. chlebem pełnoziarnistym.


Smacznego! J


piątek, 18 kwietnia 2014

Szybki makaron z pesto

Jest to jedno z dań, które smakuje nawet na zimno, choć o wiele lepsze jest na ciepło J Jeśli dysponujecie porządnym kubkiem termicznym, możecie zabrać je ze sobą do pracy, choć wtedy zamiast prawdziwego radzę użyć czosnku granulowanego – nie będziecie straszyć wszystkich naokoło oddechem J Danie jest bardzo proste i bardzo szybkie, w sam raz na obiad w zabiegany dzień J Zapraszam!



Szybki makaron z pesto

Składniki (1 porcja)
40 g pełnoziarnistego makaronu (u mnie muszelki)

Pesto:
15 g świeżej bazylii (1 pudełeczko)
1 łyżka mielonych migdałów
½ ząbka czosnku lub ½ łyżeczki czosnku granulowanego
1 łyżka oliwy
sól, pieprz



Przygotowanie:
Wszystkie składniki na pesto dokładnie zblendować na gładką masę, doprawić solą i pieprzem. Makaron ugotować wg instrukcji. Odcedzić, wrzucić z powrotem do garnka, dodać sos i podgrzać. Podawać na gorąco, ewentualnie posypany żółtym serem.


Smacznego! 





czwartek, 10 kwietnia 2014

Sałatka typu mason-jar z czerwonej fasoli i soczewicy

Dzień dobry!

Ostatnio w ogóle mam parcie na warzywa strączkowe i strasznie dużo ich w mojej diecie. W związku z tym na dziś przygotowałam dla Was szybką i prostą sałatkę, która perfekcyjnie nadaje się do zabrania ze sobą do pracy lub szkoły - njlepiej smakuje, kiedy trochę się "przegryzie" w słoiczku :) 



Sałatka typu mason-jar z czerwonej fasoli i soczewicy

Składniki (1 porcja)
50 g soczewicy z puszki
100 g fasoli z puszki
30 g mozarelli
kilka krążków pora*
1 jajko na twardo (opcjonalnie)
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka oliwy z oliwek
sól
pieprz (u mnie ziołowy)
ewentualnie kilka kropel tabasco

Przygotowanie: 
Soczewicę i fasolę dokładnie opłukać i odsączyć, przełożyć na dno słoiczka. Pora umyć i pokroić w cienkie krążki, ułożyć na warzywach. Mozarellę pokroić w kosteczkę, dodać do słoiczka. Z oliwy, octu, soli i pieprzu przygotować sos, zalać nim warzywa. Zakręcić mocno słoiczek i potrząchać przez ok. minutę, żeby wszystkie składniki dokładnie się wymieszały. 

Jajko pokroić na ćwiartki (lub mniejsze kawałki), dodać do słoiczka i jeszcze raz delikatnie wymieszać (tak, żeby jajko się nie rozpadło). Wstawić na kilka godzin do lodówki lub od razu przełożyć do schłodzonego kubka termicznego i zabrać do szkoły lub do pracy**.

* Jeśli nie macie zamiaru jeść sałątki poza domem, możecie zastąpić pora cebulą, sałatka będzie wtedy ostrzejsza w smaku... ale i w zapachu J

**Jeśli nie macie możliwości zjedzenia sałatki w odosobnieniu, z powodów doznań zapachowych radzę nie dodawać jajka J


środa, 9 kwietnia 2014

Zupa-krem z pomidorów z czerwoną fasolą i soczewicą

W związku z tym, że zaczyna się sezon na pomidory, nie mogłam odmówić sobie przyjemności zrobienia zupy pomidorowej :) Poza tym miałam w lodówce kilka pootwieranych puszek, a że nie lubię wyrzucać jedzenia, postanowiłam zaeksperymentować i zrobić zupę z wkładką :) Przygotowuje się ją dość szybko (szczególnie jeśli nie używacie świeżych warzyw, ale moim zdaniem to w nich tkwi cały urok) i jest bardzo sycąca. Smakuje z ryżem, makaronem i kuskusem lub po prostu pysznym, ciemnoziarnistym chlebem :)



Zupa-krem z pomidorów z czerwoną fasolą i soczewicą.

Składniki (3-4 porcje):
¼ cebuli (u mnie czerwona)
2 łyżki oliwy lub innego tłuszczu (u mnie kokosowy)
60 g marchwi (1 średnia), pokrojonej w pasterki
20 g pora pokrojonego w krążki
50 g selera
400 ml rosołku warzywnego
1 łyżeczka czerwonej papryki
250 ml puree z pomidorów z puszki
sól
pieprz (u mnie ziołowy)
1 listek laurowy
1 czubata łyżka kaszy manny (opcjonalnie, do zagęszczenia)
100 g soczewicy z puszki, opłukanej i odcedzonej
100 g fasoli z puszki (u mnie czerwona)
świeże zioła

opcjonalnie:
mozarella

do podania:
makaron ryżowy
kuskus

lub ciemny ryż

Przygotowanie:
Cebulę pokroić w pół-krążki, zeszklić na oliwie. Dodać pokrojoną w talarki marchewkę i smażyć razem przez chwilę. Dorzucić seler, pora i zalać wszystko rosołkiem warzywnym, dorzucić listek laurowy. Gotować pod przykryciem ok. 20 minut.
Dodać paprykę i pieprz, dolać puree z pomidorów. Gotować na wolnym ogniu ok. 5 minut bez przykrycia. Jeśli zupa jest za rzadka, dodać kaszy manny. Doprawić solą i ewentualnie pieprzem.


Kiedy wszystkie warzywa są w miarę miękkie, odstawić na ok. 10 minut. Następnie przełożyć zupę do miski blendera i zmiksować na krem. Przelać z powrotem do garnka, dodać fasolę i soczewicę, podgrzać.

Krem podawać na ciepło z dodatkiem makaronu, ryżu lub kaszy, posypany świeżymi ziołami.


A tutaj jeszcze wersja jogurtowa :)



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Zielony koktajl oczyszczający

Na dziś przygotowałam kolejny przepis, który cieszył się sporą popularnością: oczyszczający zielony koktajl owocowo-warzywny. Jest bajecznie prosty w przygotowaniu, ale od razu lojalnie uprzedzam – nie spodziewajcie się delikatesu Ten koktajl można lubić lub nienawidzić, mnie odpowiada w tej wersji, którą przedstawiam Wam poniżej, ale oczywiście można go dowolnie modyfikować. Nie polecam natomiast dodawać do niego supersłodkich owoców, jak np. banan, bo na wieczór to raczej niezdrowo

Ten koktajl piję zawsze na kolację. Syci mnie akurat do czasu, kiedy idę spać, nie obciąża żołądka, a rano perystaltyka śmiga aż miło ;) Działa oczyszczająco, ale nie przeczyszczająco, co jest dość ważne, jeśli cenicie spokojny sen ;)



Zielony koktajl oczyszczający (1 porcja)

Składniki:
100 ml mleka (u mnie migdałowe)*
50 g selera naciowego
30 g surowego młodego szpinaku (sałaty, jarmużu... co tam macie pod ręką)
50 g jabłka
70 g zielonego ogórka
1 kiwi
ksylitol, stevia lub coś innego do posłodzenia


Przygotowanie:
Wszystkie składniki kroimy na drobniejsze kawałki (szczególnie jeśli nie macie zbyt mocnego blendera) i blendujemy na jednolitą masę. Koktajl powinien być dość płynny, tzn. nadawać się do picia. Nie polecam też zostawiać w nim większych kawałków owoców i warzyw – mnie smakuje najlepiej, kiedy wszystko jest dokładnie rozdrobnione. Jeśli koktajl wyjdzie zbyt gęsty, możecie oczywiście dolać mleka lub po prostu wody mineralnej.


*możecie użyć oczywiście normalnego mleka lub jogurtu naturalnego

Enjoy!

Fasolka szparagowa z serem feta i warzywami

Jakiś czas temu kupiłam w markecie ogromniastą pakę fasolki szparagowej. Niestety nie było mniejszych, a tego dnia koniecznie chciałam tę fasolkę zjeść. I tak męczę się z nią chyba od dwóch miesięcy... W jednej z książek kucharskich znalazłam bardzo fajny przepis na dość szybką fasolkę z warzywami i serem feta. Danie mało fotogeniczne, ale naprawdę pyszne :) Zapraszam!



Fasolka szparagowa z serem feta i warzywami

Składniki na 1 porcję:
2 łyżki oliwy z oliwek
35 g cebuli (w oryginale biała, u mnie czerwona)
1 ząbek czosnku lub pieprz czosnkowy
100 g mrożonej fasolki
25 ml białego wina
80 ml rosołku warzywnego
80 g pomidorków koktajlowych
40-50 g sera feta

Do podania:
40-50 g brązowego ryżu lub młode ziemniaczki z koperkiem

* w oryginalnym przepisie była mięta, ale akurat nie miałam

Przygotowanie:
Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić na niej pokrojoną w cienkie krążki cebulę i posiekany czosnek. Dodać fasolę, doprawić solą i pieprzem. Poddusić 2-3 minuty, dolać wino i rosołek i dusić ok. 6 minut. Po tym czasie dodać pokrojone na ćwiartki pomidorki i dusić kolejne 5 minut. W tym czasie pokroić fetę w kosteczkę, dodać do warzyw i delikatnie zamieszać tak, żeby ser się zagrzał, ale nie rozpadł.
Podawać z brązowym ryżem lub młodymi ziemniaczkami z koperkiem.

Smacznego!





** Przepis (z moimi modyfikacjami) pochodzi z książki „Handbuch Vegetarisch. Zutaten – Küchenpraxis Rezepte“ wydawnictwa TEUBNER.