Wracam do Was po dość długiej przerwie :) Ostatnio sporo u mnie zmian, również w kwestii diety. Wróciłam do jedzenia mięsa, a właściwie tylko kurczaka. Wegetariański zamienniki są jak dla mnie zbyt tłuste i uważam, że mimo ogromych możliwości po prostu nie zawsze da się zastąpić mięso soją czy produktem pszenicznym. Poza tym przeszłam na dietę South Beach, na której jestem czwarty dzień. W związku z tym, że również na tej diecie sporo trzeba gotować, postanowiłam dzielić się z Wami kolejnymi przepisami :) Oczywiście nie trzeba być na SB, żeby móc przygotowywać te dania ;) Część z nich będzie też oczywiście wegetariańska, zresztą - jeśli zastąpicie np. wędlinę z kurczaka tą sojową, znów macie danie wege - nie wiem niestety, czy wciąż zgodne z SB :)
Jako że faza I składa się głównie z jajek, warzyw, chudego mięsa i nabiału, zaczniemy od niesamowicie sycącego śniadania, czyli omleta z wędliną, serem feta, suszonymi pomidorami i oliwkami. Zapraszam! :)
Omlet z fetą, oliwkami i wędliną
Składniki (1 porcja)
3 jaja
50 ml mleka 1,5 %
ser feta
2 duże plastry chudej wędliny
3-4 suszone pomidory
3-4 oliwki
tłuszcz do smażenia (u mnie kokosowy)
pieprz czosnkowy
zioła prowansalskie
suszona bazylia
majeranek
Przygotowanie:
Jaja rozbić, wrzucić do miski i ubić z mlekiem. Dodać zioła i pieprz - soli nie trzeba, bo słone są i pomidory i feta.
Na patelni rozgrzać odrobinę tłuszczu, rozetrzeć (najlepiej pędzelkiem). Wylać jajka i pozwolić im się porządnie ściąć na małym ogniu - tak, żeby zarumieniły się od spodu i żeby na wierzchu nie było już płynnego jajka. Można przykryć patelnię, wtedy jajka szybciej się zetną.
W tym czasie przygotować wędlinę, kilka plasterków fety, pokroić w paski pomidory, a oliwki z plasterki.
Na 1 połowie omleta rozłożyć wędlinę, na niej ser, pomidory i oliwki, przykryć drugą połową omleta.
Podgrzewać jeszcze ok. minutę, przewrócić na drugą stronę i smażyć ok. 2 minuty. Przełożyć na talerz.
Można podawać i na ciepło i na zimno :)
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II śniadanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 czerwca 2014
poniedziałek, 26 maja 2014
Pełnoziarniste placki z rodzynkami i sosem truskawkowo-bananowym
Dziś proponuję Wam nieco zmodyfikowaną wersję pełnoziarnistych pancakes z sosem bananowym. Tym razem zamiast czekolady użyjemy rodzynek, nieco zmienimy skład ciasta, a całość polejemy sosem z owoców sezonowych. Przepis bardzo prosty i szybki, idealny jako II śniadanie lub smaczny deser :)
Pełnoziarniste placki z rodzynkami i sosem truskawkowo-bananowym
Składniki (1 porcja)
1 jajo
⅓ szklanki pełnoziarnistej mąki (u mnie pszenna)
1 płaska łyżka otrąb
½ łyżeczki cukru
¼ łyżeczki soli
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
¼ łyżeczki przyprawy do piernika
kilka kropel dowolnego aromatu (u mnie rumowy)
2/3 kubeczka (ok. 70-80 g) małego jogurtu naturalnego
2 łyżki rodzynek
Sos truskawkowo-bananowy:
½ dojrzałego banana
100 g świeżych truskawek
⅓ (reszta kubeczka) jogurtu naturalnego
opcjonalnie: kilka drylowanych wiśni lub czereśni
1 łyżeczka miodu lub innego płynnego słodzika (u mnie syrop z buraka cukrowego)
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
Dodatkowo:
olej do smażenia
Przygotowanie:
W misce wymieszać suche składniki placków. Dodać jajo, aromat, rodzynki i jogurt, krótko wymieszać tak, aby wszystkie składniki się połączyły i odstawić na co najmniej 5 minut.
W tym czasie przygotować sos:
Banana, truskawki, wiśnie i jogurt wrzucić do miseczki blendera i dokładnie zmiksować. Przełożyć do garnka, dodać miód i cukier i gotować kilka minut do zredukowania wody. Odstawić do ostygnięcia (sos zgęstnieje).
Na patelni rozgrzać olej, łyżką nakładać niewielkie porcje ciasta. Smażyć z obu stron na złoto.
Podawać polane sosem owocowym, ewentualnie jogurtem naturalnym z dodatkiem suszonych lub świeżych owoców.
Smacznego!
Pełnoziarniste placki z rodzynkami i sosem truskawkowo-bananowym
Składniki (1 porcja)
1 jajo
⅓ szklanki pełnoziarnistej mąki (u mnie pszenna)
1 płaska łyżka otrąb
½ łyżeczki cukru
¼ łyżeczki soli
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
¼ łyżeczki przyprawy do piernika
kilka kropel dowolnego aromatu (u mnie rumowy)
2/3 kubeczka (ok. 70-80 g) małego jogurtu naturalnego
2 łyżki rodzynek
Sos truskawkowo-bananowy:
½ dojrzałego banana
100 g świeżych truskawek
⅓ (reszta kubeczka) jogurtu naturalnego
opcjonalnie: kilka drylowanych wiśni lub czereśni
1 łyżeczka miodu lub innego płynnego słodzika (u mnie syrop z buraka cukrowego)
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
Dodatkowo:
olej do smażenia
Przygotowanie:
W misce wymieszać suche składniki placków. Dodać jajo, aromat, rodzynki i jogurt, krótko wymieszać tak, aby wszystkie składniki się połączyły i odstawić na co najmniej 5 minut.
W tym czasie przygotować sos:
Banana, truskawki, wiśnie i jogurt wrzucić do miseczki blendera i dokładnie zmiksować. Przełożyć do garnka, dodać miód i cukier i gotować kilka minut do zredukowania wody. Odstawić do ostygnięcia (sos zgęstnieje).
Na patelni rozgrzać olej, łyżką nakładać niewielkie porcje ciasta. Smażyć z obu stron na złoto.
Podawać polane sosem owocowym, ewentualnie jogurtem naturalnym z dodatkiem suszonych lub świeżych owoców.
Smacznego!
niedziela, 25 maja 2014
Czekoladowa owsianka z kaszą jaglaną
Ostatnio dość często widziałam obiady składające się z kaszy jaglanej, jogurtu i owoców. Jako że nie bardzo przekonywało mnie to połączenie (szczególnie na obiad), a chciałam spróbować jaglanki na słodko, postanowiłam zrobić ją po swojemu i dodać do... owsianki :) Tego połączenia akurat w ogóle się nie bałam, ponieważ sądziłam, że tutaj akurat nic nie da się zepsuć - okazało się, że się nie pomyliłam :) Owsianka jest pyszna, gęstia i kremowa, w sam raz na fantastyczne i zdrowe śniadanie :)) Zapraszam!
Czekoladowa owsianka z kaszą jaglaną
Składniki (1 porcja):
40 g płatków owsianych
60 g kaszy ugotowanej bez soli jaglanej (waga PO ugotowaniu!)
1 czubata łyżeczka niesłodzonego kakao
1 łyżka otrębów
1-2 daktyle
1/2 dojrzałego banana
1 czubata łyżka jogurtu (u mnie grecki z owczego mleka)
100 ml mleka (u mnie migdałowe)
1 łyżeczka mielonych migdałów
1/4 łyżeczki przyprawy do piernika
opcjonalnie:
cukier wanilinowy
miód lub syrop z buraków
aromat rumowy lub śmietankowy
nasiona chia
siemię lniane
jagody goji
wiórki kokosowe
Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzucić do miseczki blendera, zmiksować na gładką masę. Jeśli owsianka jest zbyt gęsta, dolać trochę mleka. Podawać posypaną wiórkami kokosowymi lub innymi ulubionymi dodatkami :)
Czekoladowa owsianka z kaszą jaglaną
Składniki (1 porcja):
40 g płatków owsianych
60 g kaszy ugotowanej bez soli jaglanej (waga PO ugotowaniu!)
1 czubata łyżeczka niesłodzonego kakao
1 łyżka otrębów
1-2 daktyle
1/2 dojrzałego banana
1 czubata łyżka jogurtu (u mnie grecki z owczego mleka)
100 ml mleka (u mnie migdałowe)
1 łyżeczka mielonych migdałów
1/4 łyżeczki przyprawy do piernika
opcjonalnie:
cukier wanilinowy
miód lub syrop z buraków
aromat rumowy lub śmietankowy
nasiona chia
siemię lniane
jagody goji
wiórki kokosowe
Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzucić do miseczki blendera, zmiksować na gładką masę. Jeśli owsianka jest zbyt gęsta, dolać trochę mleka. Podawać posypaną wiórkami kokosowymi lub innymi ulubionymi dodatkami :)
Ten przepis bierze udział w akcji
czwartek, 1 maja 2014
Orzechowy ryż na mleku z pieczonym jabłkiem i rodzynkami.
Dziś nie będzie
owsianki :) Będzie za to propozycja na pyszne, sycące
i niesamowicie słodkie II śniadanie – klasyczny ryż na mleku w podrasowanej
wersji :D Dodałam do niego wanilię (prawdziwą, nie aromat), orzechy, rodzynki i
dodałam pieczone jabłko. Mimo że nie jestem fanką ryżu na mleku, to połączenie
było po prostu nieziemskie i na pewno będę o nie sięgać częściej. Jest to
zdrowa dawka energii – brązowy ryż zapewnia odpowiednią ilość złożonych
węglowodanów, orzechy – tłuszczów, a ksylitol i rodzynki – słodyczy :)
Zapraszam!
Orzechowy ryż na
mleku z pieczonym jabłkiem i rodzynkami.
Składniki (1
porcja)
Ryż:
20 g brązowego
ryżu
½ - 1 szklanka
mleka (jak kto lubi)*
1 laska wanilii
przekrojona na pół (u mnie wyskrobana z nasionek)
1 łyżeczka
ksylitolu
kilka orzechów (u
mnie migdały, orzechy nerkowca, włoskie i laskowe)
½ łyżki rodzynków
Pieczone jabłko:
1 duże jabłko
cynamon
przeyprawa do
piernika (opcjonalnie)
½ łyżeczki cukru
(opcjonalnie)
Przygotowanie:
Włączyć piekarnik
i usawić temperaturę na 250°C. Ryż zalać 2x większą ilością wody, dodać
ksylitol i poczekać, aż wchłonie całą wodę.
W tym czasie
obrać jabłko (skórkę można zjeść "na sucho" :)) i zetrzeć na tarce z dużymi oczkami. Przełożyć
do kokilki, posypać cynamonem, ewetualnie przyprawą do piernika i cukrem,
dokładnie wymieszać. Wstawić do piekarnika na 10-15 minut.
Jeśli ryż zdążył
się już ugotować, zalewamy go mlekiem, dodajemy wanilię, orzechy i rodzynki.
Gotujemy przez 5-10 minut (w zależności od ilości mleka) od czasu do czasu
mieszając, aby smaki się połączyły i na koniec zdejmujemy z palnika. Przed
podaniem wyjmujemy wanilię i sprawdzamy, czy ryż jest wystarczająco słodki.
Jeśli nie, można dodać odrobinę miodu.
Z piekarnika
wyjmujemy jabłko (powinno być złotobrązowe i puścić soki). Do miseczki wlewamy
mleko z ryżu, następnie nakładamy ½ porcji jabłka, ryż wraz orzechami i
rodzynkami i resztę jabłka. Posypujemy kilkoma rodzynkami i jemy, póki ciepłe :)
Smacznego!
*Ja użyłam pół na
pół z mlekiem orkiszowym, którego jednak nie powinno się gotować, bo się warzy,
co jednak kompletnie mi nie przeszkadza, bo nadaje całości ciekawego smaku ;)
środa, 30 kwietnia 2014
Owsianka waniliowa z ciecierzycą
Po ostatnim eksperymencie z czekoladowo-cieciorkową owsianką (baaardzo mi smakowała) postanowiłam spróbować innego wariantu smakowego – waniliowego. Już podczas przyprawiania poprzednich płatków, bezpośrednio przed dodaniem kakao zauważyłam, że w smaku jest całkiem niezła. Pomyślałam więc, że to może niegłupi pomysł... waniliowa owsianka z cieciorką :) Jako że ogólnie nie jestem amatorką sztucznych aromatów (co może wydać się dziwne, bo pojawiają się w co drugim przepisie), postanowiłam zainwestować w prawdziwą wanilię – to był strzał w dziesiątkę! Nie wiem, ilu buteleczek aromatu trzeba byłoby zużyć... a efekt i tak byłby nie taki jak trzeba.
Jeśli lubicie cieciorkę i nie będzie Wam przeszkadzał jej lekki posmak w owsiance (który moim zdaniem dodaje całemu daniu uroku), naprawdę polecam Wam ten przepis :) Możecie zmieniać ilość składników wedle upodobania – dodać więcej mleka w proszku, jeśli chcecie żeby była bardziej mleczna, dosypać trochę przyprawy do piernika albo wiórków kokosowych. Możecie też zmniejszyć ilość cieciorki, wtedy będzie mniej wyczuwalna, ale myślę, że na tym właśnie polega cały dowcip J
Mnie w każdym razie smakowała akurat taka i na pewno często będzie gościła na moim porannym stole ;)
Owsianka waniliowa z ciecierzycą
Składniki (1 porcja)
100 – 120 g cieciorki z puszki
50 ml mleka roślinnego (lub więcej, w zależności od tego, jak gęsta ma być owsianka)
1/3 banana
20 g odtłuszczonego mleka w proszku
1-2 łyżeczki miodu
1 duża łyżka musu migdałowego lub mielonych migdałów (oczywiście możecie dodać inne orzechy)
1 laska wanilii (co najmniej, można dodać więcej wedle uznania)
60 g płatków owsianych
100 – 120 g cieciorki z puszki
50 ml mleka roślinnego (lub więcej, w zależności od tego, jak gęsta ma być owsianka)
1/3 banana
20 g odtłuszczonego mleka w proszku
1-2 łyżeczki miodu
1 duża łyżka musu migdałowego lub mielonych migdałów (oczywiście możecie dodać inne orzechy)
1 laska wanilii (co najmniej, można dodać więcej wedle uznania)
60 g płatków owsianych
Przygotowanie:
Cieciorkę dokładnie opłukać pod bieżącą wodą, wrzucić do pojemniak blendera, dolać mleko rożlinne I zmiksować na puszysty krem. Dodać mleko w proszku, miód i mus orzechowy, jeszcze raz zblendować. Jeśli krem jest już bardzo gęsty, dolać mleka. Wanilię przekroić wzdłuż na pół i wyksrobać nasionka, dodać do masy. Dodać płatki owsiane i dość dokłądnie zblendować.
Cieciorkę dokładnie opłukać pod bieżącą wodą, wrzucić do pojemniak blendera, dolać mleko rożlinne I zmiksować na puszysty krem. Dodać mleko w proszku, miód i mus orzechowy, jeszcze raz zblendować. Jeśli krem jest już bardzo gęsty, dolać mleka. Wanilię przekroić wzdłuż na pół i wyksrobać nasionka, dodać do masy. Dodać płatki owsiane i dość dokłądnie zblendować.
Podawać posypane mielonymi lub prażonymi orzechami
i polane miodem J
Smacznego!
sobota, 26 kwietnia 2014
Pełnoziarniste pancakes z sosem bananowym
Szukałam dziś
jakichś fajnych inspiracji na pancakes. Chciałam spróbować tych jogurtowych,
ale miałam też ochotę na owoce i czekoladę... Nic to, połączyłam wszystkie
składniki i wyszło coś pysznego: pełnoziarniste pancakes z ukrytą gorzką
czekoladą i sosem bananowo-jogurtowym – w sam raz na II śniadanie! J
Pełnoziarniste
pancakes z sosem bananowym*
Składniki (1
porcja)
1 jajo
⅓ szklanki
pełnoziarnistej mąki (u mnie pszenna)
½ łyżeczki cukru
¼ łyżeczki soli
¼ łyżeczki
proszku do pieczenia
¼ łyżeczki sody
oczyszczonej
¼ łyżeczki
przyprawy do piernika
kilka kropel
dowolnego aromatu (u mnie waniliowy)
½ kubeczka (ok.
70-80 g) małego jogurtu owocowego (u mnie activia o smaku cytryny i bzu)
Sos bananowy:
½ dojrzałego
banana
2-3 łyżki jogurtu
naturalnego
Dodatkowo:
2-3 kostki
gorzkiej czekolady
olej do smażenia
Przygotowanie:
W misce wymieszać
suche składniki placków. Dodać jajo, aromat i jogurt, krótko wymieszać tak, aby
wszystkie składniki się połączyły i odstawić na co najmniej 5 minut.
W tym czasie
przygotować sos bananowy:
Banana wrzucić do
miseczki i dokładnie rozgnieść widelcem. Dodać jogurt i dokładnie wymieszać, najlepiej
drucianą trzepaczką, aby było mniej grudek.
Czekoladę pokroić
na mniejsze (bardziej płaskie) kawałki.
Na patelni
rozgrzać olej, łyżką nakładać niewielkie porcje ciasta (z podanych proporcji
powinny wyjść 3-4 placki), poczekać ok. 30 sekund i na każdym placku ułożyć 1-2
kawałki czekolady. Lekko docisnąć, aby czekolada nie wystawała (ale nie za
mocno, powinna zostać w środku placka), przykryć odrobiną ciasta. Smażyć z obu
stron na złoto.
Podawać od razu,
polane sosem bananowym i posypane resztą czekolady :)
*Inspiracja (z
moimi sporymi zmianami) pochodzi stąd.
piątek, 25 kwietnia 2014
Owsianka daktylowo-czekoladowa
Ostatnio na
głodnego surfowałam po internecie i szukałam inspiracji kulinarnych. Głupi
pomysł, szczególnie kiedy burczy w brzuchu i człowiek najchęniej pożarłby
zawartość lodówki... i zagryzł opiekaczem ;)
Przez przypadek
trafiłam na chorwacką stronę, na której były przepisy na baklavę, którą zresztą
uwielbiam. Niestety, we wszystkich przepisach jednym z najważniejszych
przepisów było masło... Szukałam więc dalej. Jakimś cudem trafiłam na dukanową
nutellę, która mimo wszystko jakoś mnie nie przekonała. Zresztą – znam ja
siebie, jeśli okazałaby się dobra, to nici z robienia cieniutkich kanapeczek
posmarowanych cieniutko kremikiem... żarłabym z całego słoika ;) Nie nie,
musiałam wymyślić coś innego. W końcu wpadłam na pomysł wykorzystania
składników, które mam w domu i zamienienia ich w pyszną, daktylowo-czekoladową
owsiankę. Pomysł okazał się świetny, a ja dawno nie jadłam aż tak pysznej
owsianki, czegoś tak czekoladowego i słodkiego, bez większych wyrzutów sumienia
;)
Poniżej
przedstawiam Wam przepis, na podstawie którego ją przygotowałam. Nie pochodzi
on z żadnej strony ani innego bloga, jest to raczej zlepek różnych inspiracji
połączony w jedną całość J Zapraszam!
Owsianka
daktylowo-czekoladowa
Składniki (1
porcja)
5-6 daktyli
½ banana
1-2 łyżeczki
kakao
4-5 łyżek gęstego
jogurtu naturalnego (u mnie sojowy)
2 łyżki mielonych
orzechów
1 łyżeczka miodu
(opcjonalnie, tylko dla aromatu)
60 g płatków
owsianych
do posypania:
wiórki kokosowe
chocolate chips
Przygotowanie:
Wszystkie
składniki poza płatkami ostrożnie blneodwać na gładki krem. Dodać płatki i
blendować do uzyskania dość jednolitej konsystencji. Jeśli owsianka jest za
gęsta, można dodać 1-2 łyżki jogurtu. Podawać od razu, posypaną wiórkami
kokosowymi i czipsami czekoladowymi. Voila! ^^
piątek, 18 kwietnia 2014
Owsianka á la piña colada
I znów przepis na
owsiankę! No cóż, to moje ukochane śniadanie, staram się eksperymentować
każdego dnia z nowymi przepisami i stąd taki nawał owsianek na blogu J Na dziś przygotowałam przepis, który przyszedł mi
do głowy pewnego wieczoru, kiedy zastanawiałam się, co zrobić z leżącym w
lodówce ananasem. Jako że uwielbiam piña coladę, a nie piję alkoholu,
postanowiłam zrobić jej bezalkoholową i odchudzoną wersję do jedzenia. Nothing
is impossible! J Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę,
a owsianka jedną z lepszych, które udało mi się wymyślić J Zapraszam!
Owsianka á la
piña colada
Składniki (1
porcja)
80 g jogurtu (u
mnie sojowy)
10 g mleka w proszku
10 g mleka w proszku
100 - 150 g świeżego
ananasa
½ banana
20 g wiórków
kokosowych
½ paczki cukru
wanilinowego
2 duże łyżki otrębów
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka miodu
kilka kropel
aromatu śmietankowego
60 g płatków
owsianych
opcjonalnie: mleko skondensowane 3% tłuszczu (jeśli owsianka będzie zbyt gęsta)
opcjonalnie: mleko skondensowane 3% tłuszczu (jeśli owsianka będzie zbyt gęsta)
Przygotowanie:
Wszystkie
składniki poza płatkami zblendować na dość gładką masę. Na końcu dodać płatki i
blendować do uzyskania pożądanej konsystencji (moja była dość gęsta, przy czym
nie blendowałam płatków na proch J). Podawać z orzechami lub świeżymi
owocami Jczwartek, 10 kwietnia 2014
Truskawkowe smoothie wersja 1
I znowu truskawkowy przepis :) Nie mogę się po prostu nawąchać i najeść truskawek, chociaż to jeszcze nie to - są trochę kwaskowate i na pewno nie tak słodkie i czerwone, jak powinny być, ale oczywiście jest za wcześnie :) Mimo to przygotowałam przepis na truskawkowe smoothie. Wersji jest całe multum, a dziś przedstawię Wam jedną z nich. Zapraszam! :)
Truskawkowe smoothie wersja 1
200 g truskawek
30 g jagód
100 ml mleka sojowego*
kilka listków
mięty
łyżeczka ksylitolu (opcjonalnie)
Wszystkie
składniki zblendować na gładką masę i najlepiej wstawić na noc do lodówki J
Mleko sojowe możecie oczywiście zastąpić zwykłym, wtedy przepis nie będzie już wegański ;)
Mleko sojowe możecie oczywiście zastąpić zwykłym, wtedy przepis nie będzie już wegański ;)
Sałatka typu mason-jar z czerwonej fasoli i soczewicy
Dzień dobry!
Ostatnio w ogóle mam parcie na warzywa strączkowe i strasznie dużo ich w mojej diecie. W związku z tym na dziś przygotowałam dla Was szybką i prostą sałatkę, która perfekcyjnie nadaje się do zabrania ze sobą do pracy lub szkoły - njlepiej smakuje, kiedy trochę się "przegryzie" w słoiczku :)
Sałatka typu mason-jar z czerwonej fasoli i
soczewicy
Składniki (1 porcja)
50 g soczewicy z
puszki
100 g fasoli z
puszki
30 g mozarelli
kilka krążków
pora*
1 jajko na twardo (opcjonalnie)
2 łyżki octu
balsamicznego
1 łyżka oliwy z
oliwek
sól
pieprz (u mnie
ziołowy)
ewentualnie kilka
kropel tabasco
Przygotowanie:
Soczewicę i
fasolę dokładnie opłukać i odsączyć, przełożyć na dno słoiczka. Pora umyć i
pokroić w cienkie krążki, ułożyć na warzywach. Mozarellę pokroić w kosteczkę,
dodać do słoiczka. Z oliwy, octu, soli i pieprzu przygotować sos, zalać nim
warzywa. Zakręcić mocno słoiczek i potrząchać przez ok. minutę, żeby wszystkie
składniki dokładnie się wymieszały.
Jajko pokroić na ćwiartki (lub mniejsze
kawałki), dodać do słoiczka i jeszcze raz delikatnie wymieszać (tak, żeby jajko
się nie rozpadło). Wstawić na kilka godzin do lodówki lub od razu przełożyć do
schłodzonego kubka termicznego i zabrać do szkoły lub do pracy**.
* Jeśli nie macie
zamiaru jeść sałątki poza domem, możecie zastąpić pora cebulą, sałatka będzie
wtedy ostrzejsza w smaku... ale i w zapachu J
**Jeśli nie macie
możliwości zjedzenia sałatki w odosobnieniu, z powodów doznań zapachowych radzę
nie dodawać jajka J
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Puchate pancakes z truskawkami i suszonymi morelami
Dziś chciałabym Wam przedstawić jeden ze
swoich udanych eksperymentów kulinarnych: puchate pancakes z truskawkami i
suszonymi morelami :) Danie powstało spontanicznie jako wynik zbyt dużej ilości
zalegających w lodówce truskawek. Jest proste w przygotowaniu, jedynie przy
smażeniu wymaga odrobiny cierpliwości ;) Polecam szczególnie na weekendy, kiedy
macie trochę więcej czasu i ewentualnie chęć trochę się pobawić przy garnkach.
Pancakes są lekkie i sycące, perfekcyjne jako II śniadanie!
Puchate pancakes z truskawkami i suszonymi morelami
(1 porcja)
2 jaja
15 g ksylitolu*
20 g pełnoziarnistej mąki (u mnie pszenna)
30 g jogurtu naturalnego (u mnie sojowy)
kilka świeżych truskawek
2-3 suszone morele
tłuszcz do smażenia (u mnie kokosowy)
sól
½ łyżeczki proszku do pieczenia (opcjonalnie)
pół paczki cukru wanilinowego (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Rozbić jaja, białka oddzielić od żółtek. Z ksylitolu
i żółtek utrzeć kogel-mogel, dodać mąkę i jogurt i dokładnie zmiksować
(ewentualnie dodać proszek do pieczenia). Odstawić na kilka minut. W tym czasie
pokroić owoce na małe, ok. 0,5 cm kawałeczki. Do białek dodać szczyptę soli i
ubić gęstą pianę. Delikatnie dodać do masy z żóltek, bardzo delikatnie
wymieszać (inaczej piana natychmiast się rozbije).
Na patelnie rozgrzać odrobinę tłuszczu,
rozsmarować na patelni silikonowym pędzelkiem. Zmniejszyć ogień/gaz. Delikatnie
nakładać łyżką cienką warstwę ciasta**, przykryć patelnię i poczekać ok. 1
minutę. Następnie delikatnie wysypać na masę trochę pokrojonych owoców,
"przykryć" kolejną porcją ciasta. Smażyć pod przykryciem na wolnym
ogniu tak długo, aż dół będzie kompletnie scięty, a masa jajeczna na wierzchu
nie będzie już płynna. Delikatnie przewrócić placki na drugą stronę i smażyć
pod przykryciem na złoto.
Dla pewności, czy pancakes nie są w środku
surowe, sprawdzić szpikulcem lub widelcem. Jeśli na ząbkach nie zostanie surowe
ciasto, to znaczy, że placki są gotowe J
Podawać od razu polane jogurtem naturalnym i
posypane resztą owoców.
Smacznego! J
*Jeśli nie dysponujecie ksylitolem, użyjcie po
prostu cukru.
**Najlepiej użyć silikonowej formy do jajek,
placki nie będą się wtedy "rozpływać".
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































